Świat dalej wstrzymuje oddech, nadal stoi na głowie, wciąż nie umiem uwierzyć w obrazy i doniesienia...
Ale lalki nie pozwalają dać się pognębić do reszty.
I dzisiaj panna ZARIA z buntowniczym wyrazem twarzy, dumna, harda, zacięta i w tej ostrego typu urodzie rozkochała mnie doszczętnie, choć ewidentnie preferuję słodkie, delikatne i łagodne twarzyczki. Kto wie, może ZARIA symbolizuje niepokonane Ukrainki, te co zostały u siebie mając na karku wroga?
Pozuje w ciuszkach od Rainbow High (owszem co nieco przyciasnawych jak po starszej siostrze, co ma jednak swój urok dodając sexapilu). Jako tło po raz pierwszy wykorzystałam cekiny, na których tle dostałam ostatnio bzika. Można się więc spodziewać po mnie w najbliższym czasie przelewania cekinowego szaleństwa na łamy tego bloga ;p
A teraz ZARIA
Nie obyło się bez incydentów podczas focenia ZARII, gdyż pewna fotogeniczna panna wepchnęła bezpardonowo przed obiektyw swoje szanowne kudłate i pstrokate dooopsko uznając, że przecież całkiem nieźle pasuje do reszty kolorystycznie.
TOSIA
ZAKĄTEK przedstawi dziś covery świetnego moim zdaniem utworu, który prezentowałam niedawno w odsłonie MALENY. Teraz jednak inni się wykażą - "My life is going on".
... If I'm loosing now, but I'm winning late
That's all I want...
...Whathever happens in the future
Trust in destiny...
...I will be so strong,
looking for a new version of myself
Cause now all I want
is to be a part of my new world...
I don't care at all
If I'm losing now, but I'm winning late
That's all I want