Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evangeline Ghastly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evangeline Ghastly. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2020

JEANSY I KOSZULA

 Hej hej !

 Dziś chwalę się cudem w postaci przepięknych i niepowtarzalnych ubrań uszytych przez Kamelię dla SAFINY. Miałam swój wkład na etapie projektowania koszuli i ustalania szczegółów wykończenia a potem podziwiałam ją na kameliowym blogu TUTAJ, ale rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia (jak to jest zresztą zawsze w przypadku Kamelii), bo na żywo jest to prawdziwe dzieło sztuki ! 

Oto Safina na współcześnie, w jeansach i koszuli :



 








A w ZAKĄTKU dziś na ostro ;p Metalowe przeróbki znanych przebojów. Jak dla mnie: BOMBA !!! Uwielbiam covery ! Osobiście jednak nie polecam oglądać tych video clipów a jedynie skupić się na ścieżce dźwiękowej - ten wykonawca jest dla mnie wizualnie niestrawny (kto wie, może dla innych też? ). I co o tym sądzicie ?

 

 

Pozdrawia Was Selinka. I Safina :)


sobota, 22 sierpnia 2020

ŁADNEMU WE WSZYSTKIM ŁADNIE

 Hej !

Nadążacie ?

Pora na Safinę, bo już mi do niej tęskno :D

Znowu podjumała ciuszki paolkowe, te mniej dzieciuchowe. 

Inka chciała-Inka ma !

Będzie spam.



Oj, drastycznie kuso ! Ale piękne srebro plus zieleń :)

 


To kiecuszka nie tyle paolkowa, co wręcz jolinkowa. Ciut za szeroka w pasie.

 




Błyszcząca kurteczka, mieniąca bluzeczka, portaski w krateczkę ;p

 



Z sukienki wyszła co najwyżej bluzka, bolerko z kompletu pod kolor, tudzież zawadiacki kaszkiet; dorzuciłam jeszcze jeansy, z których zrobiły się bermudy oraz paolkowe trampki, które tylko udają, że trzymają się na stopach.

 






Ostatni zestaw mnie po prostu zachwycił !!! Co ciekawe i trudne do uwierzenia-sweterek jest kupiony dla barbie (Ewa, to Ty go zrobiłaś, dobrze pamiętam ?), ale że duży to Safina dorwała i już nie odpuści. Sama jej na to nie pozwolę ! Puchaty kanarek i jaki twarzowy !

No. Mówiłam, że będzie spam...

 

W ZAKĄTKU czas na coś polskiego , "padło" na Ewę Farnę, którą uważam za jeden z naszych najlepszych głosów :) Część jej utworów wprawdzie wolę po czesku ale ogólnie jej starsze piosenki bardziej mi się podobają.

Tutaj jest moim zdaniem lepsza od Adele (którą też zresztą uwielbiam).

Pozdrawiam,

 Selinka :)

czwartek, 30 lipca 2020

SAFINA NA RÓŻOWO

Hejka !
Czasami człowiek musi, inaczej się udusi.
Szaleję z tempem, post za postem, cholera wie, czy nie próbuję nadrobić straconych lat, gdy ociągałam się ze wstępem w blogosferę ? Trudno, "wytrzymcie" jakoś a jak nie, to wchodźcie w co drugiego czy co trzeciego posta ;p Nie będę sprawdzać listy ;] Choć mam takie zboczenie zawodowe...

Naszło mnie dziś na przegląd generalny zasobów "okołolalkowych". Zgroza, czego się o sobie dowiedziałam-jakie ilości ubranek produkuję sama z siebie i to nieprzymuszana, a może właśnie dlatego, że nie muszę ? Ale o tym akurat "inną razą" cytując koleżankę Inkę :) Prócz rękodzieła chomikuję potężne ilości ubranek "gotowych", oryginalnych firmowych oraz szytych i dzierganych przez inne, bardziej utalentowane niż ja osoby.

Tym sposobem odkryłam komplecik paolkowy, jeszcze nieprzymierzany, który w mgnieniu oka przywiódł mi na myśl Safinę. ( A pamiętacie, że bidula siedzi u mnie w pudle goła i niewesoła). Musiałam się przekonać, jak będzie jej pasować ten zestaw. 
Ano zobaczmy zatem:












Oczywiście w ogóle nie planowałam dziś sesji z tą panną, wcisnęła się nachalnie, ale nie dałam rady jej się oprzeć... 

Jako ciekawostkę załączam zdjęcie oryginalnej paolki w dedykowanym jej stroju (który kupiłam bez lalki-w końcu ileż można mieć paolek !!! ). 

                                             zdjęcie z internetu

Safinie dołożyłam jeszcze jedną spódniczkę tu-tu, a każdą z trzech założyłam... niżej niż poprzednia by efekt sprawiał wrażenie dłuższej, złożonej z osobnych falban. Taka ściema ! Jedna mitenka mi się gdzieś zapodziała, ale cicho tam, może autor miał właśnie taki zamysł ? Kolanówki też jej umościłam dziwnie, ni-w-pięć-ni-w-dziewięć, ale to już z rozmysłem-a co, wolno mi mieć taką zachciewajkę ;D

Pozdrawiam serdecznie,
 Selinka :)

piątek, 10 lipca 2020

SAFINA-KRÓLOWA SELINKOWA

Hejka !
Przedstawiłam Wam dopiero co swój zakres lalkowych zainteresowań a tu największa niekonsekwencja w postaci lalki bardzo dla Selinkowa nietypowej. Tej lalki sama nigdy bym się u siebie nie spodziewała, ta lalka do mnie nie pasowała. Sposób w jaki do mnie trafiła można z czystym sercem nazwać jednym z owych przypadków, kiedy to zwierzę lub przedmiot samo/sam pcha się nam znienacka w ręce, a gdybyśmy celowo go poszukiwali w celu nabycia lub przygarnięcia, zajęłoby to mnóstwo energii i czasu, kosztowało ogrom mozołu. Myślę, że bohaterka tego wpisu trafiła mi się jak przysłowiowej "kurzej ślepie" ziarno ;p . 

Patrząc na to, co się ze mną stało za jej przyczyną, myślę, że moje styki w umyśle dostały w ułamku sekundy potężnego kopa i zaszła w całym organizmie jakaś skomplikowana reakcja chemiczna, podobna do zakochania :D . Dość powiedzieć, że od myśli o tej lalce nie udało mi się uwolnić, poległam też w kwestii przetłumaczenia sobie, że to nie moja estetyka, że na cholerę mi taka dziwna lalka, że co ja z nią będę robić... Zostałam przez nią spacyfikowana. Bomba biologiczna (???) została zrzucona a jej skutek mógł być tylko jeden.

Jak wiecie lub nie wiecie, podziwiam realizm, w każdej dziedzinie, od kierunku w malarstwie po ... właśnie lalki. Tymczasem rzeczona panna ma proporcje zniekształcone, zbliżona jest do przerośniętego patyczaka z dłońmi jak u drwala, cienkie to jak kościotrup, wąskie jak rączka od parasola; spokojnie mogłaby mi służyć jako tyczka do podparcia fasoli - gdybym  tą wdzięczną roślinę motylkową uprawiała :) Ale nie, nie mam nawet balkonowych pomidorów, więc nie sprawdzę jej użyteczności pod tym względem ;/ . Dodatkowo mrocznych lalek i wszelakich mrocznych klimatów nie trawię a rodowód tej lalki jest "ciemnawy", wystarczy spojrzeć na jej przydomek : "Ghastly", czyli "upiorny". Na szczęście ten egzemplarz ma jedynie odrobinę szaleństwa w spojrzeniu, jest to najłagodniejsza wersja o subtelnym makijażu i raczej anielskiej naturze (w co niezłomnie/naiwnie wierzę).  

Na korzyść tej panny przemawia dodatkowo jej wszechstronność, ponieważ doskonale wpisuje się zarówno w klimaty epokowe, jest stworzona do noszenia obszernych strojów wiktoriańskich a jednocześnie całkiem swojska z niej "dzioucha", robi wrażenie współczesnej dziewczyny swobodnie czującej się na wybiegu modelek prezentujących najnowszą modę albo panienki paradującej niedbale w jeansach i koszuli.

 Ale dosyć mielenia ozorem, trzeba lalkę przedstawić i pokazać, skoro już jej obecność została drobiazgowo usprawiedliwiona :) .

Oto panna Evangeline Ghastly Dreamstate. Wymyśliłam dla niej imię SAFINA, gdyż kojarzy mi się ono z delikatnością i subtelnością. Otrzymała też z marszu, jeszcze zaocznie, tytuł Królowej Selinkowa. I deklarację mojej dozgonnej miłości, hahah :) .
 Ponieważ przybyła naga, odziałam ją naprędce w ciuszki dzieciuchowe capnięte lalkom paola reina. Z sukienki zrobiła się tunika a getry dopełniły reszty.


             Tu z lalczyną paolkową halką zamotaną naprędce na głowie-ach ten kolor !!!

Dodam jeszcze, że lalki Evangeliny Ghastly znałam wcześniej - jedynie wirtualnie, obserwując namiętnie poczynania krawieckie Kamelii  i nawet zostałam Matką Chrzestną Jej najpiękniejszej nadając jej imię Meluzyna. Stroje dla wiotkich Evangelin, jak i same modelki zachwycają TUTAJ.
Wiem jeszcze o lalce Zurineczki, którą wraz z kreacją można podziwiać TUTAJ. Prośba moja jest taka: jeśli wiecie o kolekcjonerach z Polski i nie-Polski, posiadających takie lalki, proszę o info - chętnie pooglądam zdjęcia na cudzych blogach :)

Pozdrawiam Was serdecznie do następnego razu :)
Selinka