Witajcie!
Przygotowałam dzisiaj sesję tajemniczej piękności o imieniu AMADINE. Jest stworzona by ubierać się na zielono i zielenią otaczać. Stąd przydomek "Green Princess" jaki jej dziś nadałam. A zieleń to jak wiadomo mój ukochany kolor - we wszelkich odcieniach. I taki typ urody: kruczoczarne włosy, jasna cera, delikatny makijaż. Pazura dodają brwi, które rzucają się w oczy i ciekawa jestem, czy kogoś z Was drażnią.
Zapraszam na potężną i niezliczoną ilość zdjęć ślicznej AMADINE. Sesja zupełnie niejesienna. Pierwsza część w zielonej sukience z czarnym gorsetem.
Teraz przebrała się w inną suknię z dekoltem i roślinnym wzorem i dobrała do tego puszystą etolę. Która stylizacja lepsza?
Do ZAKĄTKA zapraszam tym razem nie na muzykę a na filmiki przybliżające istotę hydroponicznej uprawy roślin, której jestem entuzjastką od kilku lat.