Witam Was w ten świąteczny wieczór 1 listopada.
To, że nie pojawiają się na moim blogu wpisy z okazji Halloween nie jest dziełem przypadku. Jako anglistka obchodzić je powinnam ale mam to w nosie i prywatnie tego "święta" nie znoszę. Dla mnie powodem do świętowania jest Dzień Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny - okazja do zadumy nad przemijaniem i tęsknoty za bliskimi, których tak tu brakuje po ich odejściu...
Zapraszam na sesję nostalgiczno-symboliczną.Wiem, pewnie otarłam się o kicz a może nie tylko otarłam? W każdym razie te zdjęcia powstały z potrzeby serca. To najbardziej osobista sesja ze wszystkich do tej pory. Pozwólcie, że nie napiszę jednak nic więcej o tym...
Aniołem nostalgii jest dzisiaj ARIANA. Pozuje w czarnej sukni od Kamelii na tle moich plisowanych spódnic ;p I muszę przyznać, że nie tylko eksperymentowałam ze światłem ale też igrałam z prawdziwym ogniem.
Pozdrawiam,
Selinka