Heja !
Nie pokazywałam jeszcze paolki MARCYŚKI, choć się odgrażałam. Jest to rudaska, laleczka właściwie o mahoniowym kolorze włosów, której wycięłam grzyweczkę. Ma wymienione przeze mnie oczka-z niebieskich na brązowe- i doklejone rzęsy. Jest na moldzie "Nora", który szczególnie służy murzynkom. Jej brata MARCELA pokazywałam TU.
MARCYSIA pozuje wraz z DASHĄ o miodowych włosach i piwnych oczętach. Obie ubrane są w ogrodniczki. Te Marcysiowe, z zielonego sztruksu, to arcydzieło krawiectwa spod rączek Kamelii :) Mogliście je już zobaczyć dawno temu u niej na blogu TUTAJ.
Obie dziewuszki bawiły się akurat rodzinką Króliczków (Sylvanian Families) :)
Do ZAKĄTKA zapraszam na uwielbianą przeze mnie, lekką i przyjemną piosenkę z repertuaru Lindsey Stirling (śpiewa ZZ Ward). Teledysk z pogonią za króliczkiem w tle a tekst tak naprawdę o tym, że mężczyzna jest po to, by trzymał nas za serce :)
Pozdrawiam,
Selinka :)